Wiadomość archiwalna

Zaczęło się od przedszkola

Najpierw w Karwowie (woj. zachodniopomorskie) zamknięto pegeer, potem szkołę. Gdy dzieci wsiadały do szkolnego busa, wstydziły się, że mieszkają we wsi zabitej dechami. Jednak Bożena Zarecka, która była sołtyską Karwowa, nie poddała się ogólnemu marazmowi i postanowiła ożywić lokalną społeczność.

2009-03-12, 11.40

Zarecka przyjechała do Karwowa w 1994 r. Miała zostać pół roku, ale mieszka tu do dziś. Widziała, jak wieś zapada się pod ciężarem kłopotów dnia codziennego, jak jej mieszkańcy godzą się na to, że lepiej już nie będzie. Od dawna myślała, żeby założyć stowarzyszenie rozwoju wsi i starała się namówić do tego lokalną społeczność, ale szło jej opornie.

– W 2004 r. Łobeskie Starostwo Powiatowe zorganizowało wyjazd studyjny do miejscowości, w której działało stowarzyszenie aktywnej wsi. To, co tam zobaczyłam, było wielką inspiracją – opowiada. – Po powrocie znów zaczęłam się spotykać z ludźmi, przekonywałam, że lokalna organizacja pozwoli nam na zmiany i rozwój. W końcu na Walentynki 2005 r. zorganizowaliśmy zebranie założycielskie. Przyszło 25 osób. Tak powołaliśmy Stowarzyszenie Przyjaciół Karwowa (SPK). 
Coś dla dzieci
SPK postarało się o dotację z urzędu marszałkowskiego na paczki świąteczne dla dzieci. To był pierwszy sukces. Zaczęło się też interesować innymi projektami, w których mogłoby zdobyć fundusze na „przekształcenie wsi w miejscowość przyjazną mieszkańcom i atrakcyjną turystycznie”.
– Kiedy w 2006 r. dowiedziałam się o projekcie „Małe przedszkole w każdej wsi”, uznałam to za znakomity pomysł. I postanowiliśmy zorganizować taką placówkę dla trzech miejscowości: Karwowa, Smorawiny i Karnic – wspomina.
Do Karwowa przyjechała konsultantka projektu i rozpoczęto poszukiwania miejsca pod przyszłe przedszkole. Do wyboru były trzy lokalizacje: świetlica, tzw. Dom Jasia i gospodarstwo agroturystyczne. Po uzgodnieniach z władzami gminy Łobez, mieszkańcami wsi i konsultantką podjęto decyzję, że przedszkole zorganizuje się w karwowskiej świetlicy. Ale ta wymagała kapitalnego remontu. Postanowiono, że do ukończenia prac przedszkole będzie korzystało z gościnności gospodarstwa agroturystycznego. Wszyscy chcieli, aby zaczęło działać od września 2006 r. 
Pospolite ruszenie
Z projektu nie można było otrzymać dotacji na remont, dlatego na wniosek mieszkańców wsi remontem świetlicy zajęła się Gmina Łobez, korzystając z funduszu „Odnowa Wsi”. Także mieszkańcy włączyli się do prac i 26 stycznia 2007 r. uroczyście otwarto przedszkole. Szybko okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Ludzie przekonali się, że jak się czegoś bardzo chce, to można to zrobić. Kiedy zobaczyli pięknie odnowioną świetlicę, postanowili uporządkować swoje obejścia, otynkować na nowo domy. Wieś zaczęła się zmieniać.
W 2007 r. SPK zdobyło fundusze z Fundacji Wspomagania Wsi i zorganizowało dla dzieci z Karwowa ferie i wakacje. Z Gminy Łobez i z Fundacji im. M. Rataja otrzymało też pieniądze na program terapeutyczno-wspierający dla matek i dzieci ze wsi. Po południu, kiedy maluchy opuszczały przedszkole, w świetlicy spotykały się kobiety na zajęciach np. z mediatorem, który uczył rozwiązywania konfliktów, ze specjalistami od żywienia i wychowania, z kosmetyczką. Ośmielone warsztatami panie zaczęły przekonywać swoich mężów, że warto zrobić coś dla siebie, że trzeba się rozwijać. Na kolejne spotkania przychodziło coraz więcej osób. 
Ustalono, że we wsi trzeba wybudować plac edukacyjno-rekreacyjny. „Przecież w okolicy jest mnóstwo malowniczych szlaków turystycznych i rowerowych. Niech turyści zaczną przyjeżdżać do Karwowa”. I tak na środku wsi powstał plac z tablicami informującymi o lokalnej przyrodzie i drewniana wiata, pod którą odbywają się teraz koncerty i festyny. 
Warto działać
– Zaczynaliśmy od zera, a teraz dysponujemy budżetem w wysokości ok. 180 tys. zł. Od maja 2008 r. Stowarzyszenie jest organem prowadzącym nasze przedszkole. Realizujemy także projekt z urzędem gminy „Łobeska Wieś Aktywna”. Uczymy liderów z 12 wsi, jak zakładać stowarzyszenia i pisać projekty. A nasze dzieci, gdy wsiadają do szkolnego busa, już się nie wstydzą. Są dumne, że mieszkają w Karwowie. Mówią, że ich miejscowość jest stolicą okolicznych wiosek, bo tyle się u nas dzieje – mówi Zarecka. W 2006 r. Karwowo zdobyło I miejsce w powiatowym konkursie „Piękna Wieś”. Oczywiście, są i tacy, którzy mówią, że bez Stowarzyszenia było lepiej. Ale nie przejmujemy się tym. Robimy swoje!
Artykuł ukazał się w dwumiesięczniku gazeta.ngo.pl. Zamów prenumeratę.
źródło: gazeta.ngo.pl 02(62)2009
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Komentarze | dodaj komentarz
Nie ma żadnych komentarzy - dodaj komentarz
Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.